poniedziałek, 2 marca 2015

[340] Co mi tam!

Niby nic. A jednak.
Wiedziałam od..nie śmiejcie się..obejrzenia jednego odcinka Na dobre i na złe. Tak, kiedyś oglądałam i Żmijewski miał tam powikłania po przebytej bodajże anginie. Zapalenie mięśnia sercowego.
Nie jestem nawiedzoną lekomanką, hipochondryczką i nie latam bez potrzeby po lekarzach. Ale doceniam swoje zdrowie, staram się przynajmniej. Nie używam suplementów, nie pochłaniam "przeciwgrypowych" mieszanek, bo. Mogłabym na ten temat dużo i dosadnie, ale kto mnie tam posłucha.
Za to dzisiaj, mój przyjaciel, któremu nakopię do dupy, jak go spotkam, a spotkam, bo postanowiłam, powitał mnie w słuchawce beztroskim: właśnie wyszedłem ze szpitala....
Nosz urwał nać!
Wywiad doniósł, że niewyleżane przeziębienie, ot, takie tam, trochę gardło, trochę kaszelek, nic wielkiego. Aż tu nagle ból w piersiach, osłabienie, to zawlókł się do lekarza. A tam...
EKG.
- O borze szumiący....!!!!!!! Pan tu siedzi, się nie rusza, nie denerwuje, proszę to wypić (rozpuszczona aspiryna), KARETKA JUŻ PO PANA JEDZIE.
W karetce morfina, kolejne EKG z wysyłką do szpitala, do którego jechał, morfina po raz drugi. OIOM. Monitoring.
Myśleli, że zawał, ale po wszystkich badaniach wyszło, że zapalenie osierdzia. Może godzina i byłoby pozamiatane.
Wyjdzie z tego. Ale docenił swoje zdrowie. Zrozumiał, że 3 dni bez niego w pracy nie spowoduje, że świat się zawali. Teraz świat będzie musiał sobie poradzić miesiąc co najmniej.
Ponieważ nie umarł, zabiję go osobiście. A potem z nim pogadam.
Postanowiłam każde przeziębienie przeleżeć w łóżku.
Czy mi się uda?
Nie zamierzam chorować.
Ale zobaczymy.

9 komentarzy:

  1. zdrowie jest najwazniejsze, z wiekiem to wyświechtane powiedzenie staje sie boleśnie aktualne !!!

    teatralna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wiekiem, niestety, a powinno być to wpajane od urodzenia. Ale przecież każdy twardziel jest. A tak sobie myślę, że te wszystkie biedne, umierające na katar osoby, na które się wściekamy, bo przecież ja z grypą w pracy siedziałam, mają się najlepiej z nas.
      Pozdrawiam. Dosłownie :*

      Usuń
    2. prawda )))))
      ale ja mam o to tylko do siebie pretensje, że z grypą siedziałam w pracy i nie tylko z grypą. Głupia byłam. teraz to widzę wyraźnie Nat.
      Jeśli z wiekiem objawią się te wszystkie gwałty popełniane na zdrowiu, to żaden szef ani koleżanka, której się nie chciało zostawiać samej z urwaniem dupy w pracy !!
      mi nie pomogą. ściskam i cmokam )))

      teatralna

      Usuń
  2. Pamiętaj jednak żęby nie zabić go do końca... Nie bęziesz mogła z nim pogadać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, tylko trochę go zabiję :)

      Usuń
  3. moja Młoda od trzech dni "leczy" się mieszankami, gdy dziś w końcu dała się namówić na lekarza, zadzwoniłam do poradni, wróć... zadzwoniłam do znajomej pielęgniarki, na prywatny numer, bo w poradni telefon WYŁĄCZONY i .... dowiedziałam się, że od wczoraj armagedon, że jeśli chce niech przyjdzie, ale czy lekarz przyjmie?... wielka niewiadoma bo one już nie zapisują... pocieszam się tylko tym, że Młoda jest młoda i że organizm łatwo się nie podda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, na oddziale leżeli tacy z niskiej półki, po zawałach.
      Czosnek, cebula, miód, imbir, tymianek. I aspiryna.
      Zdrowia dla Młodej

      Usuń
  4. Taaa... Człowiek to dziwna istota... Ciągle mu się wydaje, że piękny i młody i że... choroby go nie dotyczą. Machamy lekceważąco na sygnały organizmu, że coś jest nie tak. Uważamy, że świat się bez nas zawali, więc L4 odpada... A potem przychodzi ciężkie zdziwienie, że katarek spowodował np. zapalenie płuc. :/
    Cóż... Ja się uczę na błędach, wróć... uczę się szacunku do samej siebie.
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Nie szanujemy się. Czas wrócić do siebie :)
      :*****

      Usuń

Jeśli zechcesz podzielić się swoim zdaniem - będę wdzięczna. Nie obrażaj nikogo, a Ciebie również nikt nie obrazi.