poniedziałek, 8 czerwca 2026

[542]. Za miskę ryżu.

Powiem Wam, że ryż ryżowi nierówny. I oka nie wykole. 
Moja przygoda z azjatycką kuchnią rozwija się dynamicznie. Ostatnia wizyta w sklepie azjatyckim, z naciskiem na koreaniczne i japoniczne składniki (tak, to od Margo) zaowocowała przytarganiem do domu 10 kg ryżu. Niby do sushi, ale ryż to ryż. I tak kupowałam dużo, więc wzięłam wór. 
I powiem tylko tyle: nigdy więcej tych tanizn marketowych. Ten jest tak smaczny, że ja się zakochałam i wciąż gadam jaki pyszny. Teraz czas na prawdziwy ryżowar. Bo mam taki nie do końca profesjonalny (tak, to moja słabość. Jak już coś kupować to profeska i wysoka półka).
---
Zaczynam wygrzebywać się. Ogólnie ze wszystkiego. Z bałaganu. Z niemocy. Zaczynam już myśleć o tym jak uporządkować rytuały i poukładać wszystko na nowo. Bo brakuje mi rutyny. 
Skąd to? Ano stąd, że raz diagnoza, dwa cel, trzy muszę dopasować wiek mojego opakowania do wieku mentalnego. 
Jak zwykle mam milion pomysłów. Nie nakręcam się jednak, bo wiem, że większość nie wypali. 
---
Śledzę sobie tematy na topie. I ostatnio wlazło mi w oczy Love is Blind. Jako że ja nie mam tv, na N pokazują mi się raczej tylko azjatyckie dramy i filmy, to nie wiedziałam o co kaman. Więc posłuchałam jakichś komentarzy i poszłam obejrzeć. No nie powiem, obejrzałam całe. Poanalizowałam trochę, pomęczyłam się ciut i poirytowałam. Potem tłukłam se do łba ciągle, że montaż montaż montażem pogania i że to co widzimy to nie dość, że z kontekstu wyrwane, to jeszcze celowo złożone.
Ogólnie podobało mi się. Obejrzałam jeszcze edycję Atlanta. A jest tych różnych krajów pełno. Ale jakoś szkoda mi czasu, chociaż kusi, żeby zobaczyć jak to jest na przykład w Japonii, albo w Zjednoczonych Emiratach. 
---
Nasłuchałam się ostatnio podcastów Tatiany Mindewicz-Puacz, którą niezmiernie cenię, pod wymownym tytułem "co mnie wkurwia". O mechanizmach narcystycznych. No jakby mi kto w mordę dał. Że też nie mogłam tego posłuchać 36 lat temu. A nie, czekaj, nie było wtedy internetu i yt. 
Ale serio, uważam, że brakuje edukacji. Nie tylko w tej kwestii. Ale i w związkach, seksie, tożsamości płciowej (która nijak ma się do seksu), emocjach, partnerstwie, rodzicielstwie, zdrowiu, meno i andropauzie.. Bardzo mnie to boli mentalnie. Nie musimy być ekspertami, ale warto by było wiedzieć, choćby podstawy. 
Bo potem są takie kwiatki, że darmowe lody za czerwony pasek są złe. Nosz kurwa!

To tyle dzisiaj.
Zostawiam Was z moją ukochaną ostatnio muzyką.




17 komentarzy:

  1. Czekaj, bom zginęła 😁 Ryż na sushi masz zamiar stosować do wszystkiego czy będziesz jadła wyłącznie sushi? 🤔😉
    Też lubię ryż i schodzi go u mnie całkiem sporo, ale jednak mam kilka rodzajów, a najczęściej gotuję basmati. No i ja staroświecka jestem, nie mam ryżowara, tylko zwykły rondel, ale ryż wychodzi taki jak trzeba, sypki. Tzn. basmati, bo risotto wychodzi lepki 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wszystkiego. Jest kleisty, taki lubię, krótki i przepyszny, słodkawy wręcz. Będę jeść sushi, kimbab, bibimbab i inne. Do zwykłego schaboszczaka też ryż. Umiem gotować normalnie, ale ryżowar daje tę swobodę, że robi sam. I chcę taki co gada po koreańsku :D

      Usuń
  2. My bardzo lubimy ryż jaśminowy, zmieniamy tylko producentów, by wybrać taki, który najlepiej smakuje. Mnie świetnie wychodzi gotowanie ryżu, więc dodatkowego garnka nie nabędę, chociaż miałam taki moment. Poznałam fajna ekpię z Chin, studiowali na moim wydziale i dostałam od nich kilka fanych tipów.  Ryż do sushi kupujemy w małych opakowaniach, bo rzadko robimy. Dla odmiany jestem pasjonatką makaronów azjatyckich, bo robię rameny i tuuu to jest szaleństwo :) no i miso białe i czerwone, bez tego ani rusz. Tak, brakuje edukacji i raczej nie wydaje mi się, że to się zmieni. 

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj makarony też. Ryżowy, glass noodle ze słodkich ziemniaków, udon, i inne. Ja jestem makaronowa bardzo, ale teraz mam fazę na ryż. Szczerze to wzięłam ten, ale oczopląsu dostałam przy alejce z ryżami. Więc będę testować, chociaż ten jest genialny.
      Niestety, edukacja nie pójdzie w odpowiednim kierunku, bo ciężko rządzić zgodnym, mądrym narodem. Jakimkolwiek.

      Usuń
    2. Zrobię Ci fotkę tego, co kupiłam, płuczę ryż moco, by się nie kleił, ale jak go nie wypłuczesz, to się klei, ten mój jaśminowy, smak ma obłędny.

      Usuń
    3. Zawsze płuczę ryż. Mam nawet specjalną miskę :D Fajnie, polecajki mile widziane :*

      Usuń
  3. Od dawna już kupujemy w sklepie azjatyckim, jest blisko polskiego. Ja uwielbiam jaśminowy. Nic nie mogę jeść, ale ryż mogę. I jem. I gotuję czasem nawet krupnik ryżowy na jaśminowym bo kto mi zabroni? Tatianę uwielbiam, za walenie prosto z mostu i za to, że otwiera oczy, i mówi ‚to nie Ty jesteś wariatką’. I za to, że zwyczajnie mówi ‚spieprzaj z tego układu’. Nikt Ci tego nie mówi. Pieprzą, że ojciec, że zostań dla dzieci, że terefere, a Tobie odjeżdża peron, odjeżdża wszystko i myślisz, że serio to z Tobą jest coś nie tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to. Ja ją uwielbiam, książki czytałam, teraz słucham.
      Do Seoul Plaza (mój azjatycki w Chinatown birminghamowym) to muszę jechać kawałek, ale od kiedy odkryłam, to jeżdżę.

      Usuń
  4. I co ja Ci mam napisać? Że nienawidzę ryżu? A kogo to obchodzi...? Że ręce i cycki mi opadły do parteru...? Życie to kupa gówna i nawet nie ma komu za to w mordę dać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi możesz pisać co chcesz. Cycki i ręce mi opadają ciągle. A jak znajdę odpowiedzialnego to powiem i przytrzymam, a Ty mu przywalisz.

      Usuń
  5. Chyba muszę spróbować dobrego ryżu :)
    Też nie mam tv i nie mam pojęcia, co to jest :P. Zacofana jestem w tym, co tam ludzie teraz oglądają, a jak coś już sprawdzę, to zwykle załamka co w tym widzą ;p, wiec nawet nie wiem, czy sprawdzać.
    Ale drama z lodami się obiła o uszy :P. Kurcze jak dziecko sie starało i zasługuje mimo braku paska to rodzicu kup mu te lody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie! Na dodatek te czerwone paski nie są dlatego, że dzieciaki robią to dla lodów. A nawet jeśli, to ich sprawa.
      Ryż polecam. Próbować tych lepszych. Dla mnie to odkrycie, że coś tak niezwyczajnie zwyczajnego może być tak pyszne. :)

      Usuń
  6. Ja polecam ricecooker, każdy ryż dobrze wychodzi.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zechcesz podzielić się swoim zdaniem - będę wdzięczna. Nie obrażaj nikogo, a Ciebie również nikt nie obrazi.