wtorek, 2 czerwca 2026

[541]. Stało się.

Intuicja mnie nie zawiodła. Ja po prostu wiedziałam. 
Nastąpił ten dzień, kiedy moje "maleństwo", które przerosło mnie i resztę o dużo centymetrów.. A trafiły do mnie zdjęcia jak miał 10 dni. Toż to ważyło niecałe 2kg i było mniejsze niż moje przedramię. Smoczek był wielkości połowy twarzy. I o.
Ale dobra. Od początku.
Introwertyk, AuDHD (po diagnozie), z trudnościami w nawiązywaniu nowych znajomości (ale tylko w Polsce). Trochę się martwiłam. Trochę mnie zastanawiało jak to będzie. 
Oczywiście my sobie robiliśmy heheszki typu kto cię zechce, nie wkurzaj mnie i znajdź se babę, a jak nie to chłopa, noś gumki ze sobą i inne podobne. W obie strony żarty, ale też i wiele przegadanych godzin. 
No i stało się.
Zastanawiam się, czy iść zdjąć drzwi i naoliwić zawiasy, czy radio włączyć. 
Pies płacze pod drzwiami. Bo nie chcą go wpuścić. 
No.
Sam mi napisał kilka dni temu, że stało się, ma dziewczynę.
Dzisiaj pojechaliśmy po nią i przytargaliśmy do nas. Zapozna się z całą rodziną, bo jutro wpada córa.
No taka motywacja, że aż posprzątaliśmy. 

Z tego całego wrażenia zapomniałam o czym chciałam napisać.
Jak sobie przypomnę, to naskrobię.

Dla atencji zdjęcia z moich wypraw. W różnym czasie.

Alcester - ozdoba ronda


    A to niebo gdzieś w Oxfordshire


Chcecie więcej?



16 komentarzy:

  1. Pierwsze koty za płoty, rzec by można 😉😄

    OdpowiedzUsuń
  2. Więcej, więcej... dzisiaj z córką wspominałyśmy dziewczyny syna/brata, bo jedną, to bardzo lubię, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pierwsza jest. Czasem wspominam chłopaków córki :)

      Usuń
  3. Chcemy więcej. Wszystkiego.
    Poniekąd Ci zazdroszczę, syn ma dziewczynę, a moje Dzieciątko ni chu, chu. Stara panna z trzema kotami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jej tak dobrze, to jest ok. Ja tam towarzyszę. Nie naciskam, nie marzę o ich życiu. To oni kreują swoją rzeczywistość.
      No dobrze, będzie więcej.

      Usuń
    2. Wiesz, ja się martwię, co będzie po mojej śmierci, kiedy zostanie sama na świecie, bo nawet rodzeństwa nie ma ani kontaktu z kuzynostwem.

      Usuń
    3. Myślisz, że nie da sobie rady? Nie martw się na zapas.

      Usuń
    4. Nie chciałabym, żeby była samotna.

      Usuń
    5. To jasne jak słońce, ale nie zamartwiaj się.

      Usuń
  4. Przypomniało mi się, jak starszy syn w średniej szkole jechał na kilkudniowy konwent RPG do odległego miasta, zapraszała go na nocowanie nieco starsza koleżanka, którą był zauroczony. Przed wyjazdem usiedliśmy z mężem i synem, mąż mówi do mnie - no może powiesz coś synowi? Mając na myśli chyba jakieś rodzicielskie nauki przemałżeńskie czy coś, a ja wypaliłam do syna: prezerwatywy masz? Mąż się lekko zapowietrzył, a ja mówię - no chyba lepiej, żeby miał, nawet gdyby nie były potrzebne, niż żeby nie miał, jak będą jednak potrzebne. Dziecko od dziecka uświadomione, no ale jednak z dziewczynami chyba wcześniej nie nocował, pomyślałam, że może krępuje się te gumki kupić, to lepiej zapytać. A jak potem inna dziewczyna przyjechała do niego, to mąż kazał mi przygotować dla niej pokój syna, a syn miał spać na kanapie w salonie. Mąż najpierw próbował mnie wysłać do nich z herbatą, a potem prawie że chciał sam iść drzwi naoliwić czy radio sprawdzić, bo północ a syn nadal siedzi z nią w jego pokoju... Popukałam sie w czoło i powiedziałam mu, że jak miało sie coś zadziać, to już dawno się zadziało i żeby się nie kompromitował.
    Będzie dobrze :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że będzie dobrze. Jest dobrze. Nie jestem mamunią kontrolującą, nie zabraniam, nie sprawdzam, nie nasłuchuję. Towarzyszę i rozmawiam. Dzieciaki są ogarnięte, po mamusi, więc nie mam obaw :) No i nie mamy tematów tabu. Nie ma rzeczy, o której byśmy nie gadali. Ja po prostu cieszę się, że ma dziewczynę i że mówi mi o ważnych sprawach. I ufamy sobie nawzajem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! Ja Ci powiem, że taki Krzyś- facet Młodej, jest fantastycznym dopełnieniem naszej porąbanej rodzinki. Cudownie się wszystkiemu dziwi i coraz bardziej wsiąka w porąbanie. Oraz jestem niezmiennie dumna z tego, jak się Młody zintegrował, jak ogarnął język i jak sobie super daje radę🔥 Dziewczynę pewnie wybrał świetną i będzie im razem zaje… no fajnie, no😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u nas na razie zderzenie światów i szok i niedowierzanie ( z tamtej strony). Ale musimy się oswoić dwustronnie. Powiem Ci, że ja się też bardzo cieszę i duma mnie rozpiera :)

      Usuń
  7. Ja to chciałabym obniżkę temperatury,

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zechcesz podzielić się swoim zdaniem - będę wdzięczna. Nie obrażaj nikogo, a Ciebie również nikt nie obrazi.