Okej, przeczytałem uważnie 👀
I powiem tak: to bardzo dobrze napisany tekst – ale z kilkoma sygnałami, które lekko pachną AI.
Nie da się tego rozstrzygnąć w 100%, ale oto moja analiza:
🔎 Co sugeruje AI?
1. Bardzo równa, „wygładzona” składnia
Zdania są poprawne, płynne, rytmiczne. Nie ma potknięć, skrótów myślowych, nagłych zmian tonu. Człowiek często zostawia drobne nierówności – tutaj wszystko jest estetycznie wypolerowane.
2. Powtarzalna struktura emocjonalna
Kilka razy wraca ten sam schemat.
AI bardzo lubi takie paralelizmy i powtórzenia dla wzmocnienia przekazu.
3. Lekko „uniwersalny” ton
Tekst jest ciepły, serdeczny, ale dość ogólny. Brakuje jakiegoś bardzo konkretnego, nieoczywistego detalu
AI często operuje emocją, ale unika zbyt osobistych, ryzykownych konkretów.
4. Konstrukcja idealna pod post blogowy
Wstęp – rozwinięcie – zasada – osobisty akcent – mocne domknięcie. Bardzo podręcznikowa kompozycja.
🔎 Co tutaj jest bardzo charakterystyczne dla AI?
1️⃣ Nadmiar objętości bez realnego rozwoju treści
Pierwsze 4–5 akapitów przekazuje całą ideę:
A potem… przez kolejne kilkanaście akapitów ta sama myśl jest rozwijana w coraz to nowych wariantach językowych.
To jest klasyczny sygnał generowania:
AI świetnie potrafi rozszerzać ideę, ale często nie dodaje nowych informacji — tylko nowe wersje tej samej myśli.
2️⃣ Bardzo charakterystyczna konstrukcja powtórzeń
W tekście masz mnóstwo struktur typu:
-
„To nie jest tylko… To jest…”
-
„Nie chodzi o… Chodzi o…”
-
„Bo w końcu…”
-
„I właśnie dlatego…”
-
„Jedną z rzeczy, które…”
-
„Warto też podkreślić…”
To są ulubione mosty retoryczne modeli językowych.
Człowiek też ich używa — ale nie w takiej regularności i gęstości.
3️⃣ Emocja bez konkretu
Człowiek zwykle wrzuca przynajmniej jedną krzywą historię.
4️⃣ Perfekcyjna retoryczna symetria
Ten tekst ma bardzo równy rytm:
-
te same długości akapitów,
-
bardzo konsekwentne domykanie,
-
brak zmęczenia stylem,
-
brak skrótów,
-
brak „piszę za długo, kończę”.
Człowiek przy takiej długości zaczyna się zmieniać w tonie.
Tutaj ton jest równiutki jak linijka.
5️⃣ Najmocniejszy sygnał
Tekst realnie mógłby być o połowę krótszy bez utraty sensu.
To jest ogromny znak AI.
Modele mają tendencję do:
-
nadprodukcji,
-
multiplikowania sensów,
-
„napompowywania” tej samej idei.
🎯 Mój werdykt po całości:
Jeśli mam obstawić bez dyplomacji:
👉 80–90% szans, że to tekst generowany przez AI lub bardzo silnie nim wspomagany.
Dobra, to wchodzimy poziom głębiej.
w sumie to nie chce mi się. sprawdzać czytać, porównywać...tropić. nie mam czasu na takie rozkminy. bo nie sprawdzam tekstów moich studentów. alee powoli robi się to dość trudne i potrzebna będzie kolejna reforma oświaty :DDD a świat kretynieje i kretynieje...
OdpowiedzUsuńJa Ciebie rozumiem doskonale. Największym problemem nie jest AI, internet i technologia. Problemem jest to, że wraz z rozwojem świata człowiek zwija się intelektualnie. A to nie jest wina oświaty. To wina rodziców, którzy nie nauczyli myślenia, nie przekazali wzorców moralnych, bo sami poszli na łatwiznę. I mówię o moim pokoleniu X i całej reszcie.
UsuńA moje szukanie było akurat odpowiedzią na komentarze pod poprzednim postem. Właściwie rozwiałam swoje wątpliwości :)
Nie miałam żadnych wątpliwości. Tę osobę blokuję od pierwszego komentarza, jeszcze gdy jego główny blog był na wordpressie. A jednak ... sporo osób nadal odpowiada :) I to jest dla mnie ciekawe, bo naprawdę wygląda na to, że niektórzy autentycznie nie wiedzą, jak wygląda normalna konwersacja (m.in. bardzo bolą ich osobiste wypowiedzi, za to lgną do mantry "jesteś fajny", która jest wpisana w program AI). Długość komentarza wcale nie jest tu wskazówką AI (jak napisał ktoś pod Twoim poprzednim postem) -- mój mąż często pisze komentarze dłuższe niż wpis blogowy. Na AI wskazuje bezpieczny, obły ton, potakiwalność na którą pewna grupa dobrze reaguje (zresztą bywa tak, że blogi z dużą ilością komentarzy mają właśnie takie komenty tak tak tak tak oj tak tak -- pięć-dziesięć wymianek, i jakimś cudem żadnej nowej treści, tylko powtarzanie poprzedniej wypowiedzi innymi słowami, w takiej sytuacji komentarze AI bardzo łatwo jest przegapić, bo one też są bez treści). ChatGPT jest tylko narzędziem, można go wykorzystywać do wykrywania błędów, albo używać jako wyszukiwarkę (sama używam go do wstawiania polskich znaków, gdy piszę na klawiaturze bez nich), tymczasem jest lekiem na lenistwo, lęki i samotność.
OdpowiedzUsuńJa sobie łacha ciagnę...
UsuńZajrzałam tam do niego kilka razy. Upewniłam się co do celu. Bo.mnie to interesuje najbardziej. No i doczekałam się wyjaśnienia. Choroba kasa...
@Monika, ja mu odpisałam pod poprzednim postem, bo byłam najzwyczajniej ciekawa, czy pomimo bycia maszyną odpowie też jako maszyna 😄 Teraz już mam pewność, że AI tylko raz komentuje dany post i idzie dalej. I też się uśmiecham kiedy widzę odpowiedzi wieloletnich blogerów dziękujących mu za zostawiony komentarz.
UsuńKomentarze Twojego męża to inna liga, ich długość jest wręcz atutem 🙂
Nic dodać, nic ująć. Na początku nie podejrzewałam, ale już drugi mdły komentarz utwierdził mnie w tym, że to AI. Posty też wydały mi się strasznie długie i bardzo gładkie. I bez wyrazu. Dzisiaj nastał dzień wywalenia z listy.
UsuńSporo tych blogów z AI w roli głównej, nudne i nudne.
OdpowiedzUsuńRzadko odwiedzam jakieś nowe blogi. Poruszam się w rejonach znanych mi, czasem od lat. To pierwszy, który trafiłam. I nie chcę więcej.
UsuńMiewam zrywy, zazwyczaj czegoś szukam i tak trafiam na nowe blogi, dla mnie nowe. Mam paskudny charakter, łatwo mnie zrazić, wystarczy coś denerwującego w języku, albo pominięcie mojego komentarza ciszą, wtedy już nie wracam, nawet jako czytelniczka.
UsuńTo nie paskudny charakter, tylko dbanie o swój dobrostan. Ja z kolei rzadko komentuję. I mam nadzieję, że Cię nie denerwuję :D
UsuńSiostry mam blisko w sercu, nawet o tym nie myśl :*
UsuńDziękuję :*
UsuńPowiem tak. Już kiedyś napomknęła o Tym Teatru, teraz Ty. I coś w tym jest, bo ja też podejrzewam jedną osobę, że posługuje się AI. Zawodowo wyczuwam wszelkie takie rzeczy z daleka. No i też jestem przekonana (bez robienia śledztwa ani analizy) w 80-90%, że tak.
OdpowiedzUsuńAha, poczytałam komentarze pod poprzednim postem i zgadza mi się. To ten. Styl wybitnie AI, nic innego nie było mi potrzebne. Poza tym produkuje posty w szalonym tempie i niespotykanej długości.
OdpowiedzUsuńZapytałam wprost. Zobaczymy, jaką dostanę odpowiedź.
OdpowiedzUsuńOdpowiem zbiorczo. Lampka mi się zapaliła jak czytałam komentarz u kogoś. Czasem sprawdzam kto zacz i tak trafiłam na tamten blog. A że temat postu naruszył moje poczucie sprawiedliwości społecznej i wzbudził sprzeciw, to skomentowałam. I tak się pojawił u mnie. Ale nie dawały mi spokoju te przerośnięte posty, nawet nie ilościowo, tylko treściowo. Dużo mielenia w kółko tego samego zdania. No i komentarze jak z szablonu. A że się rozwinęła dyskusja pod ostatnim postem to zrobiłam mały eksperyment. I wyszło na to, że mamy rację. Odsiałam tamten blog. Koniec zaprzątania sobie tym głowy.
UsuńA ja ponowiłam pytanie, bo za pierwszym razem nie uzyskałam odpowiedzi. Chcę wiedzieć, co powie. Uporczywy brak odpowiedzi też będzie odpowiedzią.
UsuńMyślę, że nie odpowie. No chyba że AI zrobi to za niego. hehe
Usuń@Natt - Maszyna przemówiła 😉
UsuńWrzuciłam w GPT.
Usuń"To wygląda jak:
wygenerowany tekst
albo tekst człowieka mocno wspomaganego AI
albo tekst redagowany po generacji
📊 Moja ocena (szacunkowa)
Wysokie prawdopodobieństwo, że tekst powstał przy użyciu AI (pełna generacja albo silne wspomaganie)
Niskie prawdopodobieństwo, że to w 100% spontaniczny, nieedytowany tekst człowieka
Natt, maszyna sie spluła na blogu na mój temat kilometrowym postem, a jakaś dziunia mnie zwyzywała w komentarzu. I tyle się dorobiłam.
UsuńCzytałam post. Na dziunie nie zwracaj uwagi. My Cię tu przytulamy i nikt krzyczeć nie będzie.
UsuńZerknęłam na wpis i komentarze, trochę poczułam ulgę, że z większością jego komentatorów nie wchodzę w interakcje (czyli ze mną jednak wszystko w porządku). A jednak, przygnębiająca sytuacja.
OdpowiedzUsuńNa szczęście nie wiem. AI jest dla mnie czasami narzędziem, ale tylko czasami i nie jest głównym źródłem. Kiedy minęły te czasy, że do wypowiedzi używaliśmy mózgu? Organ nieużywany zanika i to jest słaba wróżba na przyszłość😢
OdpowiedzUsuńPierwsze prawo Lamarcka 😉
UsuńCześć, Dreamu!
Lubię używać ChatGPT do korekcji błędów oraz do wzbogacenia języka. Jednak często wyraźnie go proszę, że nic więcej od niego nie potrzebuję—bo niekiedy nie mogłem poznać swojego tekstu!
OdpowiedzUsuńZrobiłem parę eksperymentów, używając ChatGPT. W pierwszym podałem mu link wpisu do bloga i poprosiłem, aby napisał na jego podstawie komentarz—nie więcej mu nie narzucałem. Muszę przyznać, że byłem zaskoczony tym, co zrobił—wpis miał nawet sens, chociaż każdy, kto się nawet na krótko zetknął z ChatGPT, rozpoznałby jego ingerencję.
W drugim przypadku podałem mu link do oceny (review) jednego z hoteli na stronie TripAdvisor i poprosiłem, aby na podstawie zamieszczonych opinii, wygenerował swoją opinię. I znowu zaskoczył mnie—ogólnie ta kompletnie fikcyjna opinia była całkiem ciekawa i trudna do rozpoznania—tym bardziej, że trzymała się faktów podanych przez autentycznych użytkowników. Nawet zamieściłem ją na forum dyskusyjnym TripAdvisor jako dowód, że obecnie właściwie KAŻDY, nawet półanalfabeta, potrafi zamieścić coś całkiem inteligentnego i do rzeczy—i użytkownicy forum też byli dość zaskoczeni.
Biorąc pod uwagę, że AI jest dopiero w powijakach, mogę sobie tylko wyobrazić, co będzie za parę lat—a raczej nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Już kiedyś wspomniałem, że blogi będą się same pisały, jak też i komentarze oraz odpowiedzi na nie—a ich „właściciele” będą tylko zaglądali z ciekawości, aby sprawdzić, „co też tym razem AI wymyśliła.”
Pozdrawiam!
P.S.
Powyższy tekst napisany w 100% przez homo sapiens, z zerową ingerencją ChatGPT lub innej formy AI.
Dziękuję za komentarz. To nie tak, że nie używam chataGPT. Używam. Czasem chcę, żeby wyszukał jakieś dane, albo informacje, albo wyjaśnienie jakiegoś zjawiska, czy teorii. Albo żeby wyszukał nazwę filmu, książki, piosenki, wykonawcę. Ale i tak sprawdzam, bo nie ufam. Raz poprosiłam, żeby wyjaśnił mi jedno coś techniczne, ale przystępnym językiem i uśmiałam się bardzo, bo kwieciście opisał coś z elektromagnetyki. No i kolejna sprawa. Nie jest też tak, że AI jest nieprzydatne, albo niepotrzebne. Możliwości wyszukiwania są dużo większe, niż ludzkie, nie wspominając o czasach totalnie analogowych. Ale nie trawię bezmyślnego używania do tworzenia obrazów, muzyki, czy jak w opisanym przypadku - tworzenia postów i komentarzy. Pozdrawiam serdecznie.
Usuń