niedziela, 4 stycznia 2026

[527]. Lo(ą)dowisko

W pięknych okolicznościach przyrody, rankiem, trzeciego stycznia, z uwiązanym do ręki ciągnikiem z napędem na cztery kopyta, nie zgadniecie co.
Musnęła mnie lekkim powiewem myśl, że to to ciemne na drodze to zamarznięta kałuża. Bo dzień wcześniej z radością skruszyłam wafelek lodu na niej. Kto nie wskakiwał w zamarznięte kałuże  niech się lepiej przyzna, bo ja z psychopatami nie gadam. 



Wydawać by się mogło, że oj tam, małe takie. Ominąć można. 
Nie można. 
Znaczy ja nie mogłam. Bo między myślą, a drogą nie było kompatybilności. Klapnęłam na tyłek, krzyknęłam i zaczęłam się tak śmiać, że moja ofca nie za bardzo wiedziała co zrobić z tym fantem. Więc pies mi mordę lizał. A ja rżałam. Zgarnęłam się z ziemi, bo jednak zimno. 
O dziwo, tym razem niczego nie stłukłam, nie boli i poza godnością nie ma żadnych strat.
No i jestem niepocieszona, bo zapowiadali opady śniegu i lód, a tu tylko przymrozek. Śnieg wszędzie naokoło. u mnie tylko zamarznięty deszcz. 

Dalsza wycieczka przebiegała spokojnie, bez emocji i przygód.




A to jeszcze taka mała dygresja królewska z wypadu na Północ. Udało mi się tylko tak pstryknąć, gdyż dojeżdżałam do ronda. Elżbieta i Filip, chyba z pianki montażowej. 













7 komentarzy:

  1. Te głowy absurdalne, ale północ chyba średnio lubi rodzinę królewską, nawet wspmnieniowo, czy się mylę? Dobrze, że to tylko kałuża, wyobraziłam sobie ten obrazek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkocja zapewne nie lubi, ale to jeszcze jest w Anglii. Wygląda całościowo jak pomnik-ołtarzyk. Tak, śmiać się z człowieka co fika. Sama się śmiałam :D

      Usuń
    2. oj tam śmiać się tam śmiać, ważne, że nic Ci się nie stało :P

      Usuń
  2. Ślubuję uroczyście, że wskakiwałam. W zamarznięte i niezamarznięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... Ja w niezamarznięte też. Ile razy po łbie dostałam za mokre buty, to nie zliczę.

      Usuń
  3. o i ja wskakiwałam.
    natomiast chcesz trochę śnieżku? to se weź u nas już toniemy....naprało i pada nadal...kurde nie odkopiemy sie jutro.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zechcesz podzielić się swoim zdaniem - będę wdzięczna. Nie obrażaj nikogo, a Ciebie również nikt nie obrazi.